Chrześcijaństwo

Wiara w Boga jedynego, skąd wzięło swój początek chrześcijaństwo, pierwszy raz w historii ujawniła się na pustyni. Przez kamieniste odludzia Synaju Mojżesz, wtajemniczony Egiptu, wiódł do Ziemi Obiecanej naród, który tajoną dotąd w misteriach ideę monoteizmu miał przeszczepić w wielki prąd religijny i rozszerzyć po świecie. Do przyjścia Chrystusa jedynie prorocy znali lub przeczuwali ten wspaniały a odległy cel. Ideał ukryty dla oczu pospólstwa został podjęty przez syna Marii i zabłysnął w całej świetności. Uczniowie Chrystusa przekazali go narodom pogańskim, a rozproszenie Żydów rozpowszechniło go jeszcze bardziej. Pomimo upadku wielu cywilizacji, które go przyjęły, piętno jego wyryte zostanie na zawsze w sumieniu ludzkości. Na krótko przed naszą erą, w czasie gdy rozkwita potęga rzymska, widzimy jak doktryna tajemna traci swój wpływ i znaczenie. Coraz rzadsi są prawdziwi wtajemniczeni. Myśl się materializuje, dusze maleją. Indie zapadają w sen, gaśnie lampa płonąca w świątyniach egipskich. Grecja, hołdując retorom i sofistom, znieważa mędrców, skazuje na wygnanie filozofów, zbezczeszczą misteria. Wyrocznie oniemiały, bałwochwalstwo i zabobon panują w świątyniach. Orgie rzymskie szaleją po świecie z ich saturnaliami, wyuzdaniem i pijaństwem. Z wyżyn Kapitolu wilczyca rządzi ludami i królami. Cezar, bóg i cesarz, dzierży okrwawione berło świata.